Rzeczy, o których nie dowiesz się w Google Analytics

Google Analytics nie miał robić wszystkiego. Oto 5 rzeczy, których GA nie może ci powiedzieć i jak zdobyć brakujące informacje.

Google Analytics (GA) to bezpłatne narzędzie oferowane przez Google do śledzenia aktywności, która ma miejsce w Twojej witrynie.

Po zainstalowaniu GA w witrynie możesz zobaczyć, ilu odwiedzających ma Twoja witryna/aplikacja, które strony otrzymują największy ruch i, jeśli skonfigurowano, gdzie występują działania.

Jeśli na przykład chcesz wiedzieć, ilu użytkowników odwiedza Twoją witrynę, Google Analytics może pomóc Ci sprawdzić liczbę odwiedzin, z jakiego kanału marketingowego pochodzili i czy korzystali z komputera stacjonarnego, czy urządzenia mobilnego.

Nie ma wątpliwości, że Google Analytics jest niesamowicie potężnym narzędziem dla marketerów, ale GA nie zostało stworzone po to, by powiedzieć Ci wszystko.

 

Czego Google Analytics nie może Ci powiedzieć

Marketerzy powinni mieć świadomość ograniczeń Google Analytics. Kiedy już wiesz, czego nie masz, możesz dowiedzieć się, jak to zdobyć.

Oto pięć głównych rzeczy, których Google Analytics nie może Ci powiedzieć i jak uzyskać brakujące informacje, dzięki którym możesz podejmować właściwe decyzje marketingowe.

1. Dane historyczne

Dane historyczne to to, co wydarzyło się przed zainstalowaniem kodu śledzenia Google Analytics w Twojej witrynie.

Pomyśl o kodzie śledzenia jak o sieci rybackiej. Będąc w wodzie, możesz spojrzeć i zobaczyć, ile złowiono ryb.

Ale zanim sieć znajdzie się na swoim miejscu, możesz tylko przypuszczać lub zgadywać, ile ryb przeszło.

Dlatego zdecydowanie zalecam skonfigurowanie Google Analytics przed uruchomieniem witryny. A jeśli jeszcze nie skonfigurowałeś GA4 , zdecydowanie powinieneś uczynić to priorytetem.

Innym powodem, dla którego możesz brakować danych, jest to, że Google Analytics (standard) nie zbiera automatycznie działań podejmowanych przez użytkowników w witrynie. Informuje tylko, ile, skąd i jakie strony przeglądają.

Google Analytics

GA4 automatycznie taguje niektóre działania (nazywane zdarzeniami), ale brakuje niektórych naprawdę ważnych punktów styku dla specjalistów SEO, takich jak przesłanie formularza.

Dobry przyjaciel zapoznał mnie z nowym oprogramowaniem analitycznym, HockeyStack, które samo w sobie nie dostarcza „danych historycznych”, ale zapewnia śledzenie zdarzeń z mocą wsteczną.

W momencie, gdy umieścisz skrypt HockeyStack, automatycznie zacznie on zbierać wszystkie dane o wydarzeniach. Nie jest wymagane tagowanie zdarzeń.

Rozmawiałem ze współzałożycielem, Emirem Atli, który wyjaśnił, że nawet jeśli ustawienie celów i lejków zajmie ci miesiące, będą tam dostępne dane historyczne.

 

2. Pobieranie próbek

Druga rzecz, której Google Analytics nie może Ci powiedzieć, to kolejny przypadek, w którym możesz tracić informacje o ruchu w witrynie: próbkowanie.

Próbkowanie danych oznacza, że ​​przeanalizowano mniejszą część danych, aby szybko zidentyfikować wzorce i trendy.

Seer Interactive udostępnił świetny przykład próbkowania danych lata temu, więc zamiast próbować wymyślać koło na nowo, podzielę się jego sparafrazowaną wersją.

Wyobraź sobie, że twoje dzieci wyrzucają na podłogę 10 000 klocków Lego. Z tego czy innego powodu zastanawiasz się, ile jest czerwonych klocków Lego.

Teraz możesz spędzić godziny na liczeniu przysłowiowych klocków Lego – lub możesz wybrać jedną sekcję i policzyć zaledwie 1000 sztuk.

Jeśli w 1000 próbce było 200 czerwonych klocków Lego (jest to „podzbiór danych”), rozsądnie jest założyć, że 2000 czerwonych klocków lego zostało porzuconych.

Oczywiście pobieranie próbek jest znacznie szybsze. Ale jakim kosztem?

W naszym przykładzie Lego zakładamy, że czerwone klocki są równomiernie rozmieszczone w całym pomieszczeniu. Jeśli czerwone klocki Lego nie są równomiernie rozłożone (jak na przykład sezonowość biznesowa), próbkowanie może być dalekie.

Co więc możemy zrobić z próbkowaniem danych?

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy Twoje dane są próbkowane. Jeśli korzystasz z bezpłatnego konta Google Analytics, próbkowanie danych rozpoczyna się po około 500 000 sesji w określonym zakresie dat.

Gdy obowiązuje próbkowanie, u góry raportu pojawi się żółta tarcza ze znacznikiem wyboru. Komunikat brzmi: „Ten raport opiera się na N% sesji”.

Jeśli chcesz zatrzymać próbkowanie danych, po prostu zaktualizuj do GA4. Google Analytics 4 jest nadal bezpłatny i nie ma limitów trafień.

Jest jeden haczyk. Twoje dane mogą nie być „próbkowane”, ale stosowane są progi w celu ochrony prywatności użytkowników.

Gdy raport zawiera kategorie wieku, płci lub zainteresowań, można zastosować próg, a niektóre dane mogą być ukryte (nieznane) w raporcie.

Zielony znacznik wyboru w raporcie domyślnym GA4 oznacza, że ​​są to w 100% dane niepróbkowane.

3. Mapowanie ciepła

Teraz, gdy omówiliśmy sposoby, w jakie Google Analytics może nie dostarczać pełnego obrazu danych, nadszedł czas, aby porozmawiać o tym, gdzie GA nie sprawdza się w analizie na miejscu.

Mapowanie ciepła to technika wizualizacji danych, w której używa się jasnych kolorów (czerwony) do reprezentowania większych wartości i chłodnych kolorów (niebieski) do reprezentowania mniejszych wartości.

 

Mówiąc najprościej, jest to szybki i łatwy sposób, aby zobaczyć, jak klienci wchodzą w interakcję z Twoimi stronami internetowymi, np. co klikają lub nie.

Mapy popularności witryn dzielą się na trzy typy:

  • Mapy kliknięć pokazują, gdzie użytkownicy klikają lub nie klikają.
  • Mapy przewijania pokazują, jak daleko przewijają się użytkownicy, według procentu wszystkich użytkowników.
  • Mapy podręczne pokazują lokalizację i ruch kursora użytkownika.

Marketingowcy cyfrowi używają map popularności, aby zrozumieć zachowanie użytkownika na stronie internetowej. Te spostrzeżenia są niezbędne, gdy masz za zadanie zoptymalizować układ strony, poprawić UX lub zwiększyć liczbę konwersji.

Chociaż Google Analytics ma mapę cieplną (coś w rodzaju), brakuje mu wszystkich funkcji płatnych usług. Jednak powie Ci, gdzie użytkownicy klikają, a gdzie nie.

Chodzi o to, że nie znajdziesz mapy ciepła na swoim koncie Google Analytics. W rzeczywistości jest to rozszerzenie do Chrome o nazwie Page Analytics .

Produkt został wycofany i od 8 marca 2019 r. nie będzie już otrzymywać aktualizacji. W dniu publikacji rozszerzenie Page Analytics do przeglądarki Chrome nadal działa dla użytkowników Google Analytics (standard). Nie znalazłem jeszcze prostego rozwiązania dla użytkowników GA4.

Aby wyświetlić mapę termiczną Google Analytics w czasie rzeczywistym, wystarczy kilka szybkich kroków. Najpierw musisz pobrać Page Analytics by Google na pasek narzędzi rozszerzeń.

Następnie zaloguj się do Google Analytics i otwórz stronę internetową powiązaną z Twoim kontem GA.

Na koniec nie zapomnij włączyć (włączyć) analizy strony.

 

Google Analytics: rozszerzenie mapy cieplnej

  1. Dostosuj dane widoku.
  2. Wybierz Zakres dat.
  3. Wybierz działanie, które chcesz zwizualizować: kliknięcia a cele.
  4. Wybierz minimalny współczynnik do wyświetlenia.
  5. Wybierz mapę termiczną lub adnotację.

4. Monitorowanie mediów społecznościowych

Ostatnie dwie rzeczy na tej liście będą dotyczyć interakcji użytkowników i rozmów poza witryną, które są naprawdę niezbędne dla udanych kampanii marketingowych.

Monitorowanie mediów społecznościowych to śledzenie informacji istotnych dla Twojej firmy na platformach społecznościowych; rzeczy takie jak wzmianki o marce, odpowiednie hashtagi, udostępnione artykuły i posty itp.

Google Analytics może śledzić działania i zachowania w Twojej witrynie, np. z jakich użytkowników sieci społecznościowych są odsyłani, na które z Twoich stron trafiają i czy wywołali zdarzenie.

GA nie może poinformować Cię o aktywności użytkowników na platformach społecznościowych, takich jak Facebook, IG i Twitter.

Jeśli masz doświadczenie w korzystaniu z interfejsów API, SharedCount zapewnia analizy i spostrzeżenia dotyczące udostępniania społecznościowego. Darmowe konto może używać do 500 wywołań API dziennie.

Ten zrzut ekranu SharedCount pokazuje, że mój przewodnik dotyczący rozpoczęcia pracy z GA4 ma 185 udostępnień i 1,7 tys. reakcji na Facebooku.

5. Jakość ołowiu

Jakość leadów to najtrudniejszy rodzaj zachowania do śledzenia, ponieważ zazwyczaj dzieje się to w trybie offline. Rzeczy takie jak rozmowy sprzedażowe i treść w przesłanych formularzach są niezbędne do określenia skuteczności działań marketingowych.

Jeśli chodzi o ilościowe określanie jakości leadów, niezależnie od tego, jak ważny jest ten wskaźnik, właściciele firm polegają na ogólnym „uczuciu”, jakie otrzymują.

W przypadku interakcji offline, takich jak rozmowy sprzedażowe i wizyty w sklepie, najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić jako marketer, jest uczestniczenie w tych rozmowach, aby w pełni zrozumieć klienta.

W przypadku zgłoszeń potencjalnych klientów istnieją sposoby na „ocenę” pól za pomocą Menedżera tagów Google. Ale jeśli nie jesteś czarodziejem Analytics, prawdopodobnie uznasz to za mylące i czasochłonne.

Być może pewnego dnia zobaczymy narzędzie, które łączy ocenę jakości leadów online i offline, które jest bardziej dostępne dla właścicieli małych firm i zapewnia lepsze dane dla specjalistów ds. marketingu.

Końcowe przemyślenia

Google Analytics (GA) to niesamowite darmowe narzędzie dla marketerów. Zrozumienie, ilu odwiedzających odwiedza poszczególne strony i jakie działania są podejmowane, to elementy składowe udanego planu marketingu cyfrowego .

Pamiętaj tylko, że celem AH nie było robienie wszystkiego.

Dane Google Analytics nie działają wstecz, mogą być pobierane próbki, nie ma mapowania ciepła i nie możemy oceniać rozmów poza witryną, takich jak wzmianki w mediach społecznościowych i rozmowy sprzedażowe.

Dzięki pewnym poprawkom i dostosowaniom możliwe jest przekształcenie Google Analytics w znacznie bardziej niezawodne narzędzie, które może wspierać naprawdę świetne kampanie marketingu cyfrowego.

Gorąco zachęcam do zagłębienia się i dowiedzenia się więcej o tym, jak pozyskiwać, analizować i działać na swoich cyfrowych danych marketingowych.